niedziela, 3 stycznia 2010

Dla pewnego swego i chcącego nic trudnego...

   Zainspirowana słowami Paktofoniki, które pewien Pan O. używa do uświetniania swojego statusu w komunikatorze internetowym tzw. GG, staję z rozpostartymi ramionami i w całej okazałości gotowa do działania. Powtórnie znlazłam się w pokoju z gaciatymi ścianami (czyt. pudrowy róż). Tylko, że tym razem przywitałam je z szaleńczym uśmiechem. Co mi więcej do szczęścia potrzeba... łóżko? obecne! komputer? obecny! internet? no czasami, obecny! kubek earl gray'a? i'm here! Tylko Judit się obija. Do swego rodzimego domu nie przyjechała...a tu już pamelo czeka i desperadosy w lodówce się chłodzą. Jestem w trakcie rozpakowywania tobołków - porażka,a tu akademicką rodzinę trzeba powitać! Halo? Gdzie fanfary? czerwony dywan? kwiaty? Zapomnieli o swoim ukochanym rudzielcu? Nigdy. kółko różańcowe pod 139 w mig, Michael na drzwiach - obecny! W takim razie dzisiejszy dzień mogę uznać za mistrzowsko zakończony.  Ou je.... i nawet  'ptasie radio' dziś nie irytuje aż tak bardzo... Kończę, bo " Minęła godzina 22, wszystkich gości proszę o opuszczenie akademika ..."  cichoszaaaa....




A oto nowe cudo!   H&M  % 24.90zł / 10 zł

Ostatni raz wspominam... to magiczne słowo na Wu od jutra wykreślam z mojego słownika.

Panic! at the disco - I Write Sins Not Tragedies

Have a nice day!

piątek, 1 stycznia 2010

Wanna Be Startin' Somethin'

 1 stycznia...nie pamiętam co było w 48.,  ale mam nadzieję, że za kilka lat, ten blog przypomni mi, co działo się od 2010. Jak zmieniały się moje upodobania, pomysły, wizerunek, światopogląd.

To wszystko przez te postanowienia noworoczne...! Kto da radę, jak nie my?! Pozytywnie.

Temat przewodni 20'10 :
'Nie narzekaj, że masz brudno w domu, skoro nie sprzątasz  - samo się nie posprząta '  (dzięki Mojej)

 Moda- nie ta z wybiegów, ta nasza, ta retro, vintage, uliczna, fotografia, miły dźwięk.  To będzie mój rok !


 


                  Sukienka retro/ atmosphere / second hand
                        

Pozdrawiam wszystkie szafiarki oraz witam miłych gości!

p.s. a Michael Jackson i tak żyje...